Niezwykła zapinka z Koprzywnicy i jej pochodzenie

Pan Zbigniew Magdaj z Koprzywnicy przekazał do Delegatury w Sandomierzu Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków znaleziony przypadkowo niezwykły zabytek archeologiczny – wykonaną z miedzi zapinkę.

Jest to tzw. zapinka podkowiasta o formie otwartego pierścienia z nie stykającymi się końcami i kolcem. Zapinki podkowiaste wykonywane ze srebra, brązu, wyjątkowo z żelaza były w okresie wczesnego średniowiecza popularnym elementem stroju, przede wszystkim męskiego, ludów bałtyjskich i ugrofińskich, używano je również na Rusi i w Skandynawii. Na ziemiach polskich znaleziono dotychczas niewiele ponad 70 tego typu zapinek. Są one datowane między X a XIII wiekiem, większość jednak pochodzi z wieku XI. Zapinki te są uważane zazwyczaj za przedmioty importowane z terenów zamieszkałych przez Bałtów, ewentualnie z Rusi bądź Skandynawii albo, zwłaszcza w przypadku zapinek żelaznych, za miejscowe ich naśladownictwa. Część badaczy uważa jednak, że zapinki podkowiaste obce były strojowi słowiańskiemu w X-XI wieku, stąd na ziemiach polskich musiały być noszone przez przybyszów z innych terenów.

Większość zapinek podkowiastych ma końce płasko sklepane i zwinięte (zrolowane). Takie zapinki znaleziono np. w 2 grobach z przełomu X i XI wieku odkrytych w 2015 roku na ulicy Opatowskiej w Sandomierzu. Dość częste są również zapinki z końcami pogrubionymi, zazwyczaj o formie wielobocznych guzów. Zapinkę tego typu odkryto również w Sandomierzu na terenie osady obok kościoła św. Jakuba w czasie badań w latach 2014-2015. Zapinki z innymi rodzajami zakończeń występują rzadziej.

Zapinka znaleziona w Koprzywnicy jest egzemplarzem wyjątkowym. Po pierwsze ma tordowany kabłąk, tzn. gruby drut, z którego został wykonany, został wielokrotnie skręcony wokół własnej osi. Z ziem polskich znanych jest jedynie kilka zapinek z tordowanym kabłąkiem. Relatywnie nieliczne są też takie zapinki na innych terenach, chociaż sam zabieg tordowania celem uzyskania dodatkowych efektów estetycznych był znany i bardzo często używany w przypadku bransolet i naszyjników. Po drugie ma zakończenia w formie ustawionych równolegle do płaszczyzny kabłąka okrągłych płaskich tarczek. Tarczki zdobione są ornamentem w postaci rytych linii tworzących czworobok z przekątnymi oraz wybitych puncą kółek w narożnikach i po środku czworoboku. Bardzo bogato jest zdobiony też kolec – ornamentem powstałym z połączenia rytych linii i wybijanych puncą kresek i kółek. Podobne zakończenia w postaci tarczek u zapinek z ziem polskich nie są znane, bardzo rzadkie są również na Rusi, u Bałtów i w Skandynawii. Natomiast nie jest znany żaden egzemplarz, w którym tordowany kabłąk zakończony byłby płaskimi tarczkami.

Na podstawie analogii do zbliżonych zabytków z terenów bałtyjskich, Rusi i Skandynawii, zapinkę z Koprzywnicy możemy datować na koniec X bądź XI wiek, chociaż nie wykluczone, że mogła być używana jeszcze w początkach wieku XII. Miejsce jej znalezienia sugeruje, że albo została zgubiona przy przeprawie przez Koprzywiankę, albo pierwotnie wchodziła w skład większego zbioru ozdób i innych wartościowych przedmiotów, celowo ukrytego, a więc tzw. skarbu. Z pewnością nie jest to wyrób miejscowy, zatem musiała być ona elementem stroju przybysza z terenów, gdzie były one wytwarzane i noszone – może Skandynawa, może Warego-Rusa? W tym kontekście warto zwrócić uwagę, że w okolicach Sandomierza coraz częściej identyfikowane są przedmioty wskazujące na obecność tu pod koniec X wieku i w wieku XI osób przybyłych z terenów nadbałtyckich i Europy Północno-Wschodniej, być może via Wielkopolska. Pomijając sam Sandomierz można przypomnieć odkryte jeszcze w początkach XIX wieku na cmentarzysku w Ruszczy Płaszczyźnie, kilka kilometrów od Koprzywnicy, żelazną zapinkę z długim kolcem (formy takie określane są też jako szpile pierścieniowate) oraz brązowy, pozłacany medalion z przedstawieniem gryfa. Sama nazwa wsi – Ruszcza – należąca do tzw. nazw etnicznych, najczęściej określanych jako „jenieckie”, wymieniana w źródłach pisanych po raz pierwszy w 1248 roku, wskazuje, że jej pierwsi mieszkańcy pochodzili z Rusi. Nie oznacza to jednak, że byli Rusinami – Słowianami, ale mogli być tzw. Warego-Rusami, a więc wywodzącymi się ze Szwecji Waregami osiadłymi na Rusi.


TEKST I ZDJĘCIA: Marek Florek

Tagi: